english   po polsku

Geocaching



tupperware



Geocaching to nie tylko sposób na aktywne wykorzystanie wolnego czasu. To poznawanie fascynujących miejsc, o których milczą przewodniki, dawno zapomniatych historii. To rozrywki umysłowe, zabawy językowe, poznawanie budowy Ziemi. To także niesamowita społeczność pozytywnie zakręconych ludzi, wspólne wyprawy, troska o środowisko. To doskonała propozycja dla ludzi w każdym wieku, są wsród nas zarówno uczniowie, studenci, rodziny z dziećmi, jak i dojrzali wiekiem emeryci.

Zaintrygowany? O szczegółach zabawy możesz poczytać na www.geocaching.com i www.geocaching.pl.

Na zachętę mały wybór zdjęć z moich wypraw:

foto
Oryginalna skrytka geocache z 2000 roku - roku powstania całej zabawy. Jedna z najstarszych oryginalnie zachowanych do dnia dzisiejszego. Gdzieś na duńskich bezdrożach.


foto
W każdej skrytce znajduje się zeszycik - dziennik znalezień. Po znalezieniu pojemnika zaznacza się ten fakt, wpisując swój nick i datę znalezienia do takiego właśnie logbooka.


foto
Niektóre pojemniki to prawdziwe dzieła sztuki. Rower w tym pojemniku jest elementem dekoracyjnym nawiązującym do tematyki kesza.


foto
Pole maku, Czechy.


foto
A to element należący do skrytki wieloetapowej, bo takie też są. Nieraz bardzo wymagające, ale też szczególnie pasjonujące. Oczywiście, nie zdradzę, z której to skrytki. Nie będę odbierał Wam zabawy.


foto
Skrytki ukrywa się w terenie tak, aby dla osób postronnych pozostały niezauważalne. Geokeszer bezbłędnie jednak sięgnie tam gdzie trzeba.


foto
Nieraz są to bardzo pomysłowe ukrycia, jak np. tu - skrytka stylizowana na elegancki wiejski szalet.


foto
Geocaching to nie tylko poszukiwanie skrytek, to również spotkania. A że zabawa jest międzynarodowa, to i spotkania również miewają rangę ponadnarodową. To mapka pokazująca skąd przyjechali uczestnicy jednego z takich dużych spotkań, które miało miejsce w Bratysławie. Przyjechało na nie ponad 1000 osób.


foto
Poszukiwanie skarbów może zainteresować również dzieci.


foto
Dwór Karwacjanów, Gorlice.


foto
Kolejne pomysłowe ukrycie. Sztuczna żaba ze skarbem w pysku.


foto
Można też wykorzystać inne materiały...


foto
Czasem skrytki pokazują po prostu szlaki leśne i zachęcają do spędzenia całego dnia na łonie natury.


foto
Skrzat pilnujący skarbu.


foto
Oczywiście, jak tylko to możliwe, najlepiej po skarby wybrać się rowerem.


foto
Informacja dla osób postronnych.


foto
Nie wspomniałem? Poszukiwanie skarbów odbywa się za pomocą odbiorników GPS, które bezbłędnie naprowadzą na współrzędne ukrycia pojemnika.


foto
Powstają nie tylko pojedyncze skrytki, pokazujące konkretne miejsca, ale również całe serie tematyczne. Najróżniejsze. Tu przykład z serii westernowej, przygotowanej specjalnie do zdobywania wprost z siodła (ja rumaka nie miałem, i sporo musiałem się natrudzić by dobyć pojemnik z takiej wysokości).


foto
Oryginalna forma logbooka - na płycie CD.


foto
Aby dostać się do skrytki, czasem trzeba obrać drogę wodną.


foto
... albo przemierzać gęsty las.


foto
Górzno - niewielkie miasteczko nieopodal Brodnicy. Ponoć najmniejsze miasto w Polsce. A jednak, grupa pasjonatów uczyniła z niego prawdziwą stolicę (zdjęcie zrobione pół Polski dalej, w Niedzicy, nad Zalewem Czorsztyńskim).


foto
Kwiatki :)


foto
Nie zawsze wskazania GPS-a są precyzyjne. Wystarczy las, gorsza pogoda, odbicia od skał, by sygnał był słabszy niż zwykle. Możliwe są więc takie sytuacje jak ta - wg mojego GPS-a skarb jest dokładnie tu: na środku pola kukurydzy (w rzeczywistości był kilkanaście metrów dalej).


foto
Gruszka na wierzbie, jabłko na leszczynie...


foto
Logbook w formie zeszyciku.


foto
Nietypowa skrytka w formie fikuśnego domku. Co ciekawe, ukryta w centrum dużego miasta. Ale nie w Polsce. U nas pewnie długo by nie powisiała.


foto
Praga, Czechy. Pojemnik ukryty na szczycie masztu.


foto
I znów kukurydza. I grupowy spacer tam, dokąd prowadzi GPS.


foto
Króliczek Chlapek. Bardzo dobrze znana postać w małopolskim środowisku.


foto
Autor tej strony w akcji :)


foto
I jeszcze raz. Nie widać, ale tam było naprawdę stromo.


foto
Skarbów szuka się o każdej porze roku, także jesienią.


foto
I w najróżniejszych miejscach.


foto
Na przykład na szczycie drzewa.


foto
Albo w bunkrach, z wykorzystaniam latarki UV.


foto
Czasem trzeba się przedzeć przez to i owo.


foto
Lub na miejsce spotkania dopłynąć pontonem.


foto
Jeszcze tylko 132 metry do celu.


foto
Geocaching to nie tylko poszukiwania w terenie. Również integracja, wymiana doświadczeń, wspólne spędzanie czasu, jak np. podczas turnieju o tytuł mistrza jengi.


foto
Organizujemy również akcje dla dobra Ziemi. Np. mające na celu posprzątanie zaśmieconego terenu...


foto
...albo posadzenie nowego lasu.


foto
Są też zagadki geologiczne. Bardzo kształcące. Czy wiecie np. kiedy było ostatnie trzęsienie Ziemi w Krakowie? Albo gdzie w okolicy były czynne wulkany? Lub gdzie można znaleźć skamieniałe drzewo?


foto
To miejsce bardzo mi się podobało. Wprawdze rondo jak rondo, ale ta nazwa... Gdyby nie geocaching, z pewnością bym tu nie trafił.


foto
Najsłodszy logbook, jaki widziałem.


foto
Młoda geokeszerka w akcji.



arrowPowrót na stronę główną

II UJmain page

http://jaceksmietanski.net            ©  Jacek Śmietański 2015

facebook researchgate linked in git-hub     Valid XHTML 1.0 Strict